Wednesday, August 09, 2006
jestem z miasta
jadąc z matką nowym samochodem fiat combi duży rowery cztery zmiescic na dachu mozna full wypas wogole uzywany po stluczce od czerwonego polskiego krzyza from . jadac matka na przodzie tata obok w samochodzie .z naprzeciwka jechal czerwony polonez caro szczyt wszystkiego jak k2 z glowami kaczynskich na klacie .mama podjela temat to to jeszcze jezdzi?
poltora roku wczesniej jezdzilismy identycznym pchalem go nie raz na kszyzowaniu a ojciec dostawal tego samego czerwonego koloru na twarzy bo to skrzyzowania zazwyczaj byly taka polonezowa slabosc jak rdza i otwierajace sie z tylu altomatycznie na kazdym 90 stopniowym zakrecie w miesice .oczywisice w miescie . zakrecie. matka trzesla sie bo siedziala z tylu nazekajac na polskie dziury i drogi miedzy nimi bo przeciesz nasza czerwona strzala as caro zawieszenie amortyzacja cud techniki na horyzoncie naszych kieszeni .ich .nie kradlem
poczatek nowego bloga troche historyjek ktorymi naszpikowane jest moje egzystowanie w miesice jak najbardziej w miescie bo miasto to miasto i jestem miastowy .z kazdym tlokiem modle sie o wies
poltora roku wczesniej jezdzilismy identycznym pchalem go nie raz na kszyzowaniu a ojciec dostawal tego samego czerwonego koloru na twarzy bo to skrzyzowania zazwyczaj byly taka polonezowa slabosc jak rdza i otwierajace sie z tylu altomatycznie na kazdym 90 stopniowym zakrecie w miesice .oczywisice w miescie . zakrecie. matka trzesla sie bo siedziala z tylu nazekajac na polskie dziury i drogi miedzy nimi bo przeciesz nasza czerwona strzala as caro zawieszenie amortyzacja cud techniki na horyzoncie naszych kieszeni .ich .nie kradlem
poczatek nowego bloga troche historyjek ktorymi naszpikowane jest moje egzystowanie w miesice jak najbardziej w miescie bo miasto to miasto i jestem miastowy .z kazdym tlokiem modle sie o wies