Thursday, August 24, 2006

ja jestem miastowym

siedzimy lawka zwykla standard zielen trawiasta osiedlowa a bloki to te wyryte slowa siedzimy ja ksys i gryby i miastowe pogaduchy co wyciagnie kto wycisnie kto komu w rylo kto komu musimy razem w rylo bo nie rylo ale duze rece i marzenia dziewczyny albo pszyszle dziewczyny jakiekolwiek tematy i ksys co to co niby z ta kasa zrobi ze niby jaki telewizor istnieje ze morzna do niego dysk podlaczyc i sobie leci czy nawet w tym telewizorze jest dysk i leci on przez te wszystkie kable swoimi filmami ktorych przesyt przesyt doprawdy tymi wszystkimi fimami no to my z grubym my jako ja w smiech biedny ksys swiatowy chcial byc przeciesz jeszcze nie ma czego takiego chyba ze w usa bo w usa to dopiero sa miastowi "he he he hi hi hi " swiadamiamy malo miastowego miastowego ze telewizora nie ma takiego

22:04:01 grubz (GG# 657357)
czolem
22:04:01 grubz (GG# 657357)
jestes
?
22:33:13 horrendum (horrendum@tlen.pl)
jop
22:33:22 grubz (GG# 657357)
krzys mial racje
22:33:28 grubz (GG# 657357)
nieswiadomie ale mial
22:33:28 horrendum (horrendum@tlen.pl)
z czym
22:33:39 grubz (GG# 657357)
sa TV gdzie mozesz podlaczyc dysk twardy'
22:33:51 horrendum (horrendum@tlen.pl)
hm
nie mow mu tego


mechaniczna pomarancza to miasto moje mirabelkowe

Tuesday, August 15, 2006

jakto miasto a wies sa na granicy płaczu

dawno byl w miesice taki super hiper galeria firm sprzedajacych super fajne rzeczy i super drogo to takie centrum handlowe miescilo tez w swoim olbrzymim budynku ktory teraz w dobie samych super i hiper przerobiono na hotel , miescilo cos ala kawiarenki restauracyjki oczywiscie tez super drogie i super nie smaczne zarcie serwowali ale nikomu to nie pszeszkadzalo siedzac w takim miejscu nie wazne czy pijac herbate czy najbardziej wyszukany drink z nie ubogiej karty menu czulo sie super siedzialem tam z ojcem i bratem i z herbata bo mlody bylylem i dla mojego ojca chyba zawsze bede bo chodzbym mial i czterdziestkie na karku to napoi kiboli pic mi nie mozna bo po lyku alkocholikiem zostane , najgosze jest to ze ojciec nie wie ze ja poprostu nie pije

siedzielismy w trujkie brat czul sie super miastowym ojciec nie wiem o czym myslal moze o ladnej kelnerce lub brzydkim kelnerem za ladom a ja mialem wszystko w dupie i tata jako o tata lubi czasami podgrzac sytuacje czasami taj jak lubie to ja , siedzialo w okol nas pelno miastowych nie bardziej miastowych niz my pilo jadlo i czuli sie super i nagle do ich uszu dotarl glos ojca w pytajacym tonie , pytanie bylo do przemka i jak ci sie synu podoba w miescie ?

brat sie rozplakal , bo przeciesz taki byl miastowy twardziel przeciesz

Thursday, August 10, 2006

dawnomiastowa

historia pochodzi z ust dziadka przez uszy ojca i jego usta dalej w moje uszy i teraz w palce moje historia stara rodzinna anegdota pszy imprezach imieninowych babci pewna dziewczyna z wioski dziadka a bylo to krotko po wojnie choc wies jak wies wyglada zazwyczaj tak samo rolnictwo za chleb i słońce i księżyc za zegar i kogut ale to już banalne pszejaskrawione , co innego kaczka , tak teraz to kaczka

dziewczyna wyjechala po spędzeniu około 18 lat na wsi gdzie obierqala pasla doila myla kopala pomagala rodzinie a oni pomagali jej albo i nie jak to wszedzie bywa no i wyjechala w tym wieku do miasta po co za co nikt nie wie i zawsze tym nikt sie nie pszejmowala wyjechala to wyjechala ludzie wyjezdzaja a dzis i odjezdzaja ale to to bylo by dopiero jakby wtedy na wsiach gazowali by sie specyfikami w innej postaci niz ciecz

po kilku okolo 5 latach dziewczyna wrucila , byla nie do poznania prawdziwa miastowa o bucikach na pole bagana w gowna w gnojowe oczywiscie juz sie nei pamieta gdzie gowna i gnojowka i mowi sie o jeju ale tu brzydko pachnie ale hit nad hitami prawie jak z super promocja w super hiper to bylo jej spotkanie 10 stopnia z krowa : a co to za dziwny zwiesz?

pszez 10 lat pszed kazdym dojeniem myla wymiona
miastowa

Wednesday, August 09, 2006

jestem z miasta

jadąc z matką nowym samochodem fiat combi duży rowery cztery zmiescic na dachu mozna full wypas wogole uzywany po stluczce od czerwonego polskiego krzyza from . jadac matka na przodzie tata obok w samochodzie .z naprzeciwka jechal czerwony polonez caro szczyt wszystkiego jak k2 z glowami kaczynskich na klacie .mama podjela temat to to jeszcze jezdzi?

poltora roku wczesniej jezdzilismy identycznym pchalem go nie raz na kszyzowaniu a ojciec dostawal tego samego czerwonego koloru na twarzy bo to skrzyzowania zazwyczaj byly taka polonezowa slabosc jak rdza i otwierajace sie z tylu altomatycznie na kazdym 90 stopniowym zakrecie w miesice .oczywisice w miescie . zakrecie. matka trzesla sie bo siedziala z tylu nazekajac na polskie dziury i drogi miedzy nimi bo przeciesz nasza czerwona strzala as caro zawieszenie amortyzacja cud techniki na horyzoncie naszych kieszeni .ich .nie kradlem

poczatek nowego bloga troche historyjek ktorymi naszpikowane jest moje egzystowanie w miesice jak najbardziej w miescie bo miasto to miasto i jestem miastowy .z kazdym tlokiem modle sie o wies

This page is powered by Blogger. Isn't yours?